Zmiana dyrektywy 2003/87/WE w celu wyjaśnienia przepisów dotyczących harmonogramu aukcji uprawnień do emisji gazów cieplarnianych cz.VII gazy cieplarniane



T. Skylakakis: Czy celem Unii są wysokie ceny CO2 same w sobie, czy żeby system dobrze funkcjonował? Niższe ceny nie oznaczają że początkowe założenia nie są osiągane. Wręcz przeciwnie, oznacza to, że są one realizowane z nawiązką. Mówi się że podniesienie cen będzie stymulowało inwestycje. Podniesienie cen teraz a obniżenie w 2018 r. nie doprowadzi do inwestycji. Za to posunięcie zapłacą ludzie i nie wpłynie to pozytywnie na nowe inwestycje.

C. Lepage: Wprowadzony system nie pozwolił na osiągnięcie założonego na początku celu. Stało się tak, ponieważ system ten jest zbyt luźny w zakresie uprawnień do emisji przekazywanym firmom. Oznacza to że państwa przekazały kwoty uprawnień przedsiębiorstwom dużo szybciej niż było to potrzebne, aby ograniczyć emisję gazów cieplarnianych w Europie. Spowodowało to że na rynku jest
dużo więcej uprawnień niż popytu na nie. Jeżeli Unia chce być spójna w zakresie polityki prowadzonej na szczeblu europejskim, w zakresie „3 razy 20”, to potrzebuje efektywnego sygnału cenowego pod adresem przemysłów, takich jak sektor energii odnawialnej. Potrzebne są zmiany, ale trzeba się zastanowić jak daleko można się posunąć w tym zakresie. Zanim dojdzie do konkretnych zmian trzeba przeprowadzić szeroką dyskusję na ten temat. Musi to sprzyjać przemysłowi europejskiemu, który musi utrzymać swoją przywódczą rolę w zakresie rynków energii odnawialnej.

F. Grossetete: Proponowane jest zastosowanie tylko jednej adaptacji na lata 2013-2020 jest to mądre posunięcie, ale ważne jest, aby Komisja nie mogła ingerować w rynek kiedy jej się tylko podoba. Niepokojąca jest ta decyzja w czasach kryzysu. Spadek cen jest spowodowany recesją. Obecnie potrzebna jest stabilność. Na najbliższe lata obecna sytuacja powinna zostać zachowana. Potrzebne jest zaufanie do tego systemu. Stanowisko Komisji jest niezadowalające w tym zakresie.

A. Weisgerber: Trzeba się zastanowić nad przyszłością ETS. Zagwarantować, żeby mógł on skutecznie działać w przyszłych latach. Ważne jest, aby dzięki zyskom z ETS można było finansować proekologiczne zachowania. Wiadomo już, że niskie ceny emisji nie służą temu. Propozycja backloading jest warta poparcia, ale potrzeba znaleźć rozwiązanie pośrednie. Komisja nie może dostać wolnej ręki. Ważne, aby zaistniało tylko jedno dopasowanie w okresie 2013-2020. Trzeba się zastanowić jak blisko chcemy współpracować z Komisją. Trzeba zastanowić się nad uwzględnieniem odstąpienia od ingerencji w przypadku osiągnięcia wysokiej ceny. Ta ingerencja powinna być tak ograniczona jak to możliwe.

C. Davies: Jest to prosta propozycja, którą trzeba rozpatrywać w prosty sposób. Propozycja Komisji powinna zostać odrzucona. Komisja jest regulatorem i nie można komplikować tej kwestii. System ETS już się sprawdził i dał konkretne rezultaty w redukcji emisji. Może unijne ambicje były zbyt wielkie. Nie można pozwolić za zaburzenie zaufania do systemu. Propozycja backloading powinna zostać odrzucona.

Komisja Europejska: Komisja zawsze podkreślała, że nie jest to najlepsza możliwa propozycja. Pojawia się wiele nowych propozycji dotyczących skuteczności energetycznej i szerszego stosowania zasobów odnawialnych. Aktualnie Europa zmaga się z kryzysem gospodarczym. Nie można było tego przewidzieć w momencie powoływania systemu ETS do życie, dlatego trzeba to uwzględnić teraz. Trzeba podkreślić, że jest to jednorazowa interwencja i rozwiązanie tymczasowe. Nie ma pewności jak ta propozycja wpłynie na cenę CO2 wydaje się, że nie będzie ona bardzo wysoka, nie oczekuje się dużego wzrostu cen. UE musi być bardziej ambitna w swoich celach. Ta niska cena nie jest bodźcem dla inwestycji niskowęglowych. Jeżeli cena pozostanie na danym poziomie to dojdzie do rozczłonkowania wspólnego rynku wewnętrznego. Komisja zobowiązuje się na wprowadzanie zmian tylko w systemach wyjątkowych, ale wszystkiego nie da się przewidzieć więc ograniczanie działań Komisji do jednorazowej interwencji jest dla Komisji problematyczne.