Zmiana dyrektywy 2003/87/WE w celu wyjaśnienia przepisów dotyczących harmonogramu aukcji uprawnień do emisji gazów cieplarnianych cz.IV gazy cieplarniane



Sprawozdawca M. Groote: ETS jest sercem europejskiej polityki klimatycznej. Aktualnie występuje nadwyżka certyfikatów na rynku. W przypadku CDM popełniono zbyt dużo błędów. Trzeba się zastanowić jak ETS ma funkcjonować w przyszłości. Komisja proponuje, że w przypadku konieczności reakcji będzie dostosowywać harmonogram aukcji tak, aby zachować prawidłowe funkcjonowanie systemu. Jednakże Komisja nie będzie mogła działać według własnego uznania. Dostosowanie mogłoby być tylko jednorazowe. Aktualnie cena emisji kształtuje się na poziome 4.69 euro za tonę co jest najniższą jak do tej pory ceną. Obniżka ta nie sprzyja inwestycjom w technologie przyjazne środowisku. Backloading będzie tylko pierwszym krokiem. Następnym będą niezbędne zmiany strukturalne. Alternatywą dla backloading mogą być jedynie podatki, ale doprowadziłoby to do powstania 27 różnych systemów podatków i wątpliwe jest czy przez to doszłoby do ograniczenia emisji. W Europie potrzebna jest jednomyślność. W wielu krajach powstają podobne systemy. Chiny również mają zamiar wprowadzić system handlu emisjami, dlatego Europa musi naprawić swój system, aby był on w stanie działać w przyszłości. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że ta zmiana miałaby charakter jednorazowy. Wiele osób uważa, że ingerencja w system może spowodować osłabienie konkurencyjności niektórych branży. Potrzebne jest dążenie do kompromisów. Istnieje nadzieje, że uda się naprawić system ETS. Wprowadzenie backloading pozwoli uzyskać więcej czasu na zastanowienie się nad dalszymi reformami, których ten system niewątpliwie potrzebuje. Interwencja ta powinna się ograniczać tylko do okresu przejściowego.

E. R. Korhola: Trzeba zrozumieć, że polityka klimatyczna jest bardzo kosztowna. ETA posiada dobre elementy, ale trzeba pamiętać, że Europa ma najdroższą politykę klimatyczną na świecie, która obniża jej konkurencyjność, ponieważ jest ona jednostronna. Ogranicza się w ten sposób miejsca pracy w UE. Ponadto polityka ta jest nieskuteczna. Nie przyczynia się do ograniczenia emisji w skali globalnej. Emisja całkowita wzrosła, mimo że emisje z produkcji spadły. Przy ratowaniu klimatu trzeba pamiętać, że nie idziemy dobrą drogą. ETS jest metodą przenoszenia europejskiej produkcji gdzie indziej. Ratowanie tego systemu odbywa się kosztem tych, którym miało to służyć. Interwencje polityczce w tym zakresie nic dobrego nie przyniosą. Ta poprawka może zaszkodzić wiarygodności systemu. Nawet w momencie, kiedy będzie to jednorazowe działanie to i tak zwiększy to koszt energii i w konsekwencji prowadzić będzie do ucieczki gazów cieplarnianych. Trzeba tworzyć zachęty dla wzrostu gospodarczego a nie odwrotnie. Nie powinno się zabijać przemysłu w czasach kryzysu. Firmy energetyczne korzystają z węgla nie z powodu ceny emisji tylko z powodu niskich cen węgla importowanego z USA. Backloading tu nie pomoże. Potrzeba innych rozwiązań, ponieważ obecne działania stale obniżają konkurencyjność Europy w stosunku do jej największych konkurentów. Żeby doprowadzić do zauważalnych zmian cena emisji musiałaby kształtować się na poziomie 40-50 euro za tonę, co jest nie do zaakceptowania dla konsumentów. ETS powinien pozostać niezmieniony. Musi być neutralny technologicznie i efektywny kosztowo. Spekulacje już zaszkodziły inwestycjom w Europie. Nie można na to pozwolić.

C. Davies: Backloading jest kwestią trywialną. Tak naprawdę jest to nieistotne. Pewne kwestie poruszone w tej debacie są niepoważne. Komisja proponując backloading mówi, że nie chce zmieniać systemu tylko powstrzymać upadek rynku handlu emisjami. Jednakże interwencja ta może zmienić charakter sytemu. Interwencja ta ma utrzymać ETS przy życiu. Konsekwencją tego może być wzrost
ceny do 8 euro za tonę. Komisja nie przekracza swoich uprawnień w tym zakresie. Jest ona regulatorem ETS. Wiele krajów poza UE uczy się na błędach europejskich, budując systemy, które różnią się od ETS. Czasami potrzebne są niewielkie zmiany, aby poprawić działanie instrumentu, który szwankuje. Dla taniej i czystej energii potrzebna jest stymulacja inwestycji w zieloną energie, ale backloading raczej się do tego nie przyczyni. Tak naprawdę interwencja ta nie będzie miała żadnego wpływu na inwestycje.

B. Eickhout: Aktualnie dyskusja dotyczy nie backloading, tylko tego czy uratować ETS czy nie. Ten system umiera na naszych oczach. Inwestorów wierzących w funkcjonowanie ETS jest coraz mniej. Jeżeli ktoś jest przeciwko zastosowaniu backloading to tak naprawdę jest przeciwko całemu systemowi ETS. Dzięki wprowadzeniu backloading można jedynie zyskać trochę czasu. Jedyna drogą do uratowania systemu są rozwiązania strukturalne. Jeżeli nie chce się wycofania
uprawnień to trzeba sobie zadać pytanie, co innego można zrobić? Potrzebne jest podjęcie dużo dalej idących kroków.

M. Callanan: Jeżeli ta propozycja jest taka trywialna to dlaczego Parlament się nią zajmuje? Zielone rozwiązania są na kroplówce dotacji unijnych a system ETS zabija przemysł europejski, który przenosi się do krajów bardziej im przychylnych. UE miała być prekursorem polityki klimatycznej, ale nie znalazła zbyt wielu naśladowców. Spadek cen CO2 wynika z tego, że system ten nie działa, backloading nic tu nie zmieni.