Zasady rozliczania i plany działania dotyczące emisji i pochłaniania gazów cieplarnianych w wyniku działalności związanej z użytkowaniem gruntów, zmianą użytkowania gruntów i leśnictwem cz.I gazy cieplarniane



Sprawozdawca K. Arsenis: Sprawozdanie ma charakter techniczny, ale jest to temat ważny politycznie. W Durbanie zostały podjęte decyzje odnośnie naliczania emisji związków węgla. Teraz została przedłożona propozycja transpozycji tych przepisów na ustawodawstwo wspólnotowe. Dokument LULUCF wykracza poza ustalenia w Durbanie. W całej UE państwa członkowskie czynią ogromne oszczędności emisji dzięki tym rozwiązaniom, ale nie jest to odczuwalne na poziomie poszczególnych krajów stąd rozszerzenie propozycji o 3 punkty. Pierwszym punktem rozszerzenia jest księgowość emisji z rolnictwa. Drugim poszerzenie obszaru o mokradła i ich ponowne użytkowanie. Trzecim natomiast są plany działań i możliwość uznawania zmian technicznych, jeżeli chodzi o poziomy odniesienia. Punkty te mają być etapem przygotowania UE do „drugiej fazy” gdzie emisje te zostaną rozliczone wobec naszych celów. Jeżeli ma nastąpić przejście do drugiego etapu wszystkie kraje, muszą naliczać emisje w ten sam sposób, inaczej będzie to niewykonalne. W tym akcie prawnym nie ma dodatkowych wymogów biurokratycznych dla farmerów, rolników czy leśników. Wszystkie działania będą miały charakter makrostatystyczny, niechodzi o to, aby cokolwiek zliczać na poziomie gospodarstw. Propozycja ta nie uderza w wyłączne prawa państw członkowskich w decydowaniu o ich leśnictwie.

R. Seeber w zastępstwie R. Morkunaite-Mikuleniene: Sektor, o którym mowa dotyczy ok. 9 % gazów cieplarnianych, więc podejście to nie będzie oznaczało i dealnego rozwiązania. Państwa członkowskie i rolnictwo powinny przedsięwziąć coś w ramach solidarności. Powinno trzymać się ustaleń z Kioto oraz międzynarodowej konferencji ONZ. Potrzebna jest wspólna formuła, która byłaby stosowana przez państwa członkowskie w stosunku do rolnictwa. Dalsze wymogi nie są teraz
potrzebne, rolnicy powinni zająć się rolnictwem a nie kolejnymi regulacjami. Trzeba skupić się na wykonalności tego rodzaju propozycji. Niepożądane jest, aby na państwa członkowskie i rolników nakładane były kolejne wymogi. Z politycznego punku widzenia nie jest to wykonalne.

B. Reimers w zastępstwie R. Manner: Wszystkie dziedziny wykraczające poza postanowienia w Durbanie powinny być dobrowolne. Dalsze obowiązki narzucane państwom członkowskim są czymś nadwymiarowym. W rolnictwie już zbierana jest ogromna ilość danych statystycznych, oznacza to wyolbrzymione koszty administracyjne. Wszelkie wymogi zbierania informacji dla Komisji kończą się przeważnie na tym, że rolnik sam musi ich dostarczać. Nie powinni oni marnować swojego czasu na zbieraniu danych. Nie należy ich dalej obciążać.

B. Eickhout: Dane emisyjne istnieją, jest bardzo dużo danych satelitarnych. Wszystkie one zbierane są przez IPPC. Argument o zbyt wielkim brzemieniu dla rolników jest błędny. Z pewnością po roku 2020 Europa będzie miła obowiązek przedstawiania takich danych. W związku z tym wcześniej trzeba przeprowadzić skoordynowanie działania. Prosimy państwa członkowskie o wytyczne dotyczące ich
działań w sferze ograniczenia emisji. Bardzo ważne, aby nie liczyć podwójnie biomasy. Mokradła powodują wysokie emisje metanu, w związku z tym Europejczycy powinni rozliczać tę emisje.

A. Rosbach w zastępstwie J. Girling: Zadania dla rolników są nierealne. Propozycja ta sięga za daleko, jest zbyt ambitna i mało realistyczna. Ważne jest, aby ramy przyjęte w UE zgadzały się ze standardami europejskimi. Nie można zbyt obciążać państw członkowskich niepotrzebną biurokracją.

C. Klass: Zapisy z Durbanu mówią o tym, że leśnictwo musi się obowiązkowo znaleźć w tych zapisach. Prowadzi to do coraz większego obciążenia biurokratycznego. Lasy muszą być traktowane jako wartość trwała. Przechwytują one CO2 i muszą one być utrzymywane w sposób zrównoważony. Wtedy można je lepiej wykorzystywać.